• Document: STANISŁAWA LESZCZYŃSKA
  • Size: 248.89 KB
  • Uploaded: 2019-06-12 18:42:54
  • Status: Successfully converted


Some snippets from your converted document:

„Dla Łodzi, dla tego miasta, dla tego Kościoła i dla całej Polski Stanisława Leszczyńska zostawiła wielkie przesłanie w obronie ludzkiego życia”. Jan Paweł II STANISŁAWA LESZCZYŃSKA DZIECIŃSTWO I MŁODOŚĆ Stanisława Leszczyńska, z domu Zambrzycka, urodziła się w 1896 roku, jako córka Jana i Henryki Zambrzyckich. Jej ojciec trudnił się zajęciami stolarskimi, a matka pracowała w fabryce Poznańskiego. W 1908 roku Stanisława wyjechała wraz z całą rodziną do Rio de Janeiro, gdzie mieszkała jej bliska krewna ze strony matki. W Brazylii Stanisława uczęszczała do szkoły niemieckiej. Tam poznała bardzo dobrze język niemiecki. Do kraju rodzina powróciła w 1910. Po powrocie Stanisława podjęła przerwaną wyjazdem naukę w progimnazjum, które ukończyła w 1914 roku. W 1916 roku Stanisława wyszła za mąż za Bronisława Leszczyńskiego. W 1922 roku ukończyła z wyróżnieniem Szkołę Położniczą przy ul. Karowej w Warszawie. Państwo Leszczyńscy mieli czwórkę dzieci – Bronisława, Sylwię, Stanisława i Henryka. Rodzina była bardzo religijna. Każde z dzieci matka powierzyła opiece świętego patrona - Bronisława - św. Józefowi, Sylwię – św. Teresie, Stanisława - św. Stanisławowi Kostce, a Henryka - św. Antoniemu Padewskiemu. Wszystkie dzieci zostały oddane także pod opiekę Najświętszej Marii Panny. Córka Sylwia Leszczyńska-Gross (była lekarką) spisała takie wspomnienie z dzieciństwa: „Wybrałyśmy się z mamą do teatru na sztukę »Krysia leśniczanka«. Mama prezentowała się pięknie w długiej sukni, miała na sobie błękitną chustę z naturalnego jedwabiu, zdobną w kwiaty ręcznie haftowane. W czasie przedstawienia na widowni rozległ się donośny głos: - Pani Leszczyńska jest wzywana do porodu. Mama wstała i bez żalu i zdenerwowania, zabierając mnie ze sobą, opuściła teatr”. W czasie I wojny światowej pracowała w Komitecie Niesienia Pomocy Biednym. OBÓZ KONCENTRACYJNY Dnia 17 kwietnia 1943 roku, po przesłuchaniach przez Gestapo, Stanisława Leszczyńska trafiła wraz z córką do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Pełniła tam funkcję położnej jako więzień nr 41335. Wywiezienie do obozu było karą za pomoc, jakiej rodzina Leszczyńskich udzielała Żydom z łódzkiego getta. W czasie pobytu w obozie, narażając swoje życie, przyjęła ok. 3000 porodów. Z relacji Heleny Kubicy, badaczki dziejów obozu w Auschwitz- Birkenau wynika, że na początku istnienia żeńskiego obozu kobiety spodziewające się narodzin dziecka były uznawane za nieużyteczne do pracy i zabijane, najczęściej dosercowym zastrzykiem fenolu. A jeśli nawet którejś udało się urodzić, zarówno matka, jak noworodek byli uśmiercani. Robili to lekarze bądź sanitariusze SS. W pierwszej połowie 1943 roku zaniechano zabijania kobiet, a od czerwca odstąpiono też od uśmiercania dzieci nieżydowskich. Dzieci żydowskie miały być nadal uśmiercane. Nieliczne niemowlęta, które udało się zachować przy życiu przez dłuższy czas, były rejestrowane w dokumentacji obozowej i otrzymywały kolejne numery więźniarskie. Stanisława Leszczyńska przyjmowała porody w nieludzkich warunkach obozowych, w sytuacji, w której zdobycie przegotowanej wody dla rodzącej kobiety było wielkim problemem . Prowizoryczne pieluszki matki suszyły ciepłem własnego ciała, zawijając wokół ud, ramion czy pleców. Dzieci trzeba było także ukrywać przez SS-manami, czasem nawet kładąc dziecko pod siennik. Irena Konieczna, pracująca w tym samym baraku jako lekarz ginekolog, wspominała, że Leszczyńska odbierała porody samodzielnie, tylko w dwóch czy trzech przypadkach przekazała rozwiązanie, które również zakończyło się pomyślnie. Jednakże niemal wszystkie dzieci narodzone w obozie umierały z głodu. Wyniszczone matki nie miały pokarmu, bo jako tzw. „leżące” dostawały mniejszą rację żywnościową, a noworodki nie dostawały mleka. Na ponad 3 000 uratowanych przez Stanisławę Leszczyńską dzieci - obóz przeżyło 30. Do dzisiaj na całym świecie żyje 17 osób uratowanych przez nią osób. Stanisława Leszczyńska przebywała w Auschwitz aż do momentu wyswobodzenia obozu przez Armię Czerwoną 27 stycznia 1945 roku. O hitlerowcach mówiła - „Biedni ludzie”. Powtarzała, że największym kalectwem jest odczłowieczenie. PO UWOLNIENIU Z OBOZU Po wojnie Stanisława Leszczyńska pracowała jako położna. Była w Łodzi bardzo znaną położną. „Lubiłam i ceniłam swoją pracę, ponieważ bardzo kochałam małe dzieci - napisze po latach. - Może właśnie dlatego miałam tak wielką liczbę pacjentek, że nieraz musiałam pracować po trzy doby bez snu. Pracowałam z modlitwą na ustach i właściwie przez cały okres mej pracy zawodowej nie mi

Recently converted files (publicly available):